Bardzo słaba gry Reprezentacji Polski pod wodzą Jerzego Brzęczka

0
53
Jerzy Brzęczek Reprezentacja Polski wyniki

Bardzo przeciętne wyniki w czterech rozegranych pod wodzą Jerzego Brzęczka meczach nie są najgorszym na co należy zwrócić uwagę.

Lepsze zespoły niż nasza Reprezentacja, przegrywały bowiem z Portugalią czy „tylko” remisowały z Włochami.

Alarmującym problemem drużyny Brzęczka jest brak jakiegokolwiek stylu, nieumiejętność gry atakiem pozycyjnym czy śmiesznie mała liczba sytuacji podbramkowych.

Słabe wyniki Jerzego Brzęczka na początku przygody z Reprezentacją

Po katastrofalnych w wykonaniu Reprezentacji Polski, Mistrzostwach Świata 2018, Zbigniew Boniek postanowił pożegnać się z Adamem Nawałką, który wprawdzie wyciągnął naszą kadrę z niezłego bagna, ale nie potrafił przeskoczyć pewnego poziomu.

Powiew świeżości, jak i nowe pomysły miał wprowadzić Jerzy Brzęczek, który zdaniem PZPN osiągał w Ekstraklasie z Wisłą Płock wystarczająco dobre wyniki.

Problem jednak w tym, że poziom naszej Ekstraklasy jest bardzo szybko weryfikowany każdego roku w eliminacjach do Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

Początkiem tego sezonu, Mistrz Polski czyli Legia Warszawa, została wyeliminowana przez… Mistrza Luksemburga. W Lidze Europy nie gra żaden z polskich zespołów, bowiem wszystkie odpadły w eliminacjach.

Czy zatem polska myśl szkoleniowa da efekty na arenie międzynarodowej? Czy rzeczywiście menadżerowie prowadzący polskie kluby mają umiejętności i doświadczenie pozwalające prowadzić Reprezentację Polski do boju przeciwko Mistrzom Europy czy innym potęgom piłki?

Jak na razie wyniki osiągane przez Reprezentację Polski temu zaprzeczają. Remis z Włochami na wyjeździe brzmi nieźle, ale już nie tak dobrze gdy uświadomimy sobie, że Squadra Azzurra notuje najgorsze wyniki od wielu lat.

Przegrana z Portugalią czy tymi samymi Włochami, na Stadionie Śląskim mogłaby zostać jeszcze zaakceptowana gdyby Polacy zaprezentowali się na boisku znacznie lepiej. Tymczasem prezentowany przez nas poziom był żenujący, a oczy krwawiły od oglądania gry Polaków.

Reprezentacji Polski brakuje jakiegokolwiek stylu

Pierwszym tym co rzuca się w oczy, patrząc na zespół Jerzego Brzęczka, jest kontynuacja ciągnącej się od MŚ 2018 nijakości.

Polacy nie mają żadnego stylu ani pomysłu na grę. Właściwie cały taktyczny plan (mimo zastosowania roszad w ustawieniu i składzie), sprowadza się do wyprowadzanie ataku długim podaniem, które pada łupem przeciwnika.

Reprezentacji brakuje jakiejkolwiek agresywności, werwy, determinacji i pressingu. Czy takie cechy nie powinny naznaczać zespołów, które mierzą się z mocniejszymi na papierze rywalami?

Czy to właśnie nie wolą walki i agresywnym pressingiem, drużyny teoretycznie słabsze nadganiają piłkarską różnicę w meczach z silnymi rywalami?

Nie potrafimy grać piłką i tworzyć sytuacji

Tymczasem Reprezentacja Polski ani dobrze się nie broni (stracone 6 goli w 4 meczach), ani tym bardziej dobrze nie atakuje (4 gole w 4 meczach).

Liczby nie wyglądają jednak tak źle jak rzeczywista gra naszych piłkarzy. Należy bowiem przypomnieć sobie ile tych bramek padło po stałych fragmentach gry, a także zastanowić się ile czystych i klarownych sytuacji byliśmy w stanie sobie wypracować w tych meczach, a na ile pozwoliliśmy naszym rywalom.

Nijakość, brak jakiegokolwiek pomysłu, ciągnie się za naszą kadrą od początku MŚ 2018.
W niczym nie przypominamy zespołu, który potrafi skutecznie kontratakować czy twardo grać w defensywie, a także zaskoczyć silnych rywali.

Gdzie ta kadra, która ogrywała Niemców czy prowadziła na Narodowym 3:0 z Danią? Gdzie ta drużyna, która jak równy z równym grała przeciwko późniejszym Mistrzom Europy, Portugalii na EURO 2016?

Niepokojące jest to, jak prymitywny futbol gramy. W przeciwieństwie do poprzednich dekad, kiedy na boisku nie mieliśmy piłkarzy wielkiego formatu, dziś w składzie Reprezentacji grają przecież Robert Lewandowski czy Piotr Zieliński. Piłkarze wymieniani jako jedni z najlepszych na swoich pozycjach lub znajdujący się w kręgu najbardziej obiecujących czy utalentowanych.

Być może nie mamy takiej jedenastki jak Hiszpania czy Anglia, ale do licha, są w naszym składzie dobrzy piłkarze, którzy potrafią grać na wysokim poziomie.

I jak w takim razie możemy grać tak nijaki, pozbawiony jakichkolwiek schematów futbol? Czy naprawdę tacy piłkarze nie potrafią przeprowadzić kilku skutecznych ataków?

Brzęczek próbuje ale pomysły nie wypalają

Jerzy Brzęczek w tych pierwszych czterech meczach sprawia wrażenie szkoleniowca poszukującego skutecznego rozwiązania.

Za każdym razem na mecz wychodziliśmy w nieco innym składzie, w innym ustawieniu. Zmieniały się nazwiska, a także formacja na boisku, ale problemem Brzęczka i naszej Reprezentacji jest kompletnie niezmienna gra.

Mimo różnych piłkarzy na boisku, zmienianych ustawień, kompletnie nie odmieniał się obraz naszej gry.

Jedynym momentem, w którym gra Polaków się odmieniała, były chwile gdy na boisku meldowali się starzy wyjadacze czyli Kuba Błaszczykowski, któremu determinacji nie można nigdy odmówić oraz Kamil Grosicki, który irytuje swoją niedokładnością i błędami technicznymi, ale na boisku zawsze zasieje trochę wiatru. To dobrze, że mamy takich piłkarzy w składzie, ale jeden z nich ma 32, a drugi 30 lat. Dość dużo jak na skrzydłowych, tym bardziej, że na EURO 2020, będą jeszcze starsi…

Niektóre decyzje Jerzego Brzęczka mogą jednak dziwić: pełne spotkania rozgrywa będący bez formy Robert Lewandowski, 90 minut z Włochami gra Arkadiusz Milik, który w kadrze cierpi na wyjątkową indolencję pod bramką rywali, a na ławce siedzi Krzysztof Piątek, który przeżywa najlepszy moment w karierze i strzela gola niemal w każdej sytuacji.

Co czeka Reprezentację i jaki plan powinien zastosować Jerzy Brzęczek

To dobrze, że Jerzy Brzęczek sprawdza i eksperymentuje. Chwała mu za to. Jednak prócz zmiany ustawień i nazwisk na boisku, selekcjoner naszej kadry powinien przede wszystkim wypracować schematy rozegrania ataków, a także w pełni wykorzystać potencjał najlepszych zawodników.

Podczas ostatnich meczy kadry sprawdzono wielu piłkarzy i niestety zawodnicy
z Ekstraklasy w dużej mierze zawiedli. Rafał Kurzawa prócz dobrych wrzutek popełniał dziecinne błędy, a Aleksander Reca dał się ogrywać rywalom jak junior.

Cały obraz kadry, jak i wyników polskich klubów w europejskich pucharach pokazuje, na jak mizernym poziomie stoi nasza Ekstraklasa. Trudno oczekiwać by piłkarze z rodzimej ligi mogli przynieść Reprezentacji w tym momencie wielkie korzyści.

Wydaje się, że Jerzy Brzęczek powinien opierać swoją kadrę na zawodnikach występujących w zagranicznych ligach, bo ci przyzwyczajeni są do najwyższych wymagań, a także prezentują inny poziom gry.

Najważniejsze jednak by naszemu selekcjonerowi udało się wypracować z drużyną lepszy plan gry, bardziej usystematyzować sposoby wyprowadzania ataku, a także wprowadzić do zespołu ład i organizację.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here