Czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18? Te 4 zespoły mogą sprawić sensację!

0
371
czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18

Czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18, wobec obecności takich zespołów jak Barcelona, Real Madryt, Manchester City, Juventus, PSG czy Bayern Monachium brzmi trochę jak abstrakcja.

Chętnych do zdobycia najbardziej prestiżowego trofeum klubowych rozgrywek świata jest tak wielu, że dokładanie do listy faworytów drużyn, które mogą sprawić niespodziankę może mijać się z celem. I spoglądając na kadrę tych zespołów, kibice piłki nożnej dojść mogą do wniosku, że co kolejna drużyna, to silniejsza.

Czy sukces AS Monaco z poprzedniego sezonu może zostać powtórzony? A jeśli tak to pod którym zespołem kryje się czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18?

Czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18? Liverpool!

Mówimy Liverpool, myślimy że termin czarnego konia nie pasuje do tej drużyny. Jeszcze kilka dobrych lat temu drużyna z Anfield wygrywała Ligę Mistrzów, a dziś miałaby być tylko czarnym koniem?

Otóż kibice The Reds mogą na to spoglądać dwojako, jednak żaden bukmacher nie postawi szans Liverpoolu na równi z krajowymi rywalami jak choćby Manchester City czy United, a nie wspominając już o Barcelonie czy Realu Madryt.

Być może brzmi to boleśnie dla fanów drużyny z Anfield, ale obiektywnie patrząc, Liverpool wracając do Ligi Mistrzów po kilkuletniej przerwie nie może być stawiany w roli faworyta.
I właśnie z racji tego, że mało kto – prócz kibiców The Reds na nich stawia, Liverpool może być czarnym koniem Ligi Mistrzów sezonu 2017-18.

Dlaczego Liverpool może być czarnym koniem Ligi Mistrzów 2017-18?

  • drużyna dysponuje bardzo dużym potencjałem ofensywnym, strzela wiele goli, gra agresywnym pressingiem w meczach u siebie.
  • Klopp, Jurgen Klopp – specjalista od wielkich spotkań, meczy na szczycie. Liverpool
    w poprzednim sezonie Premier League wygrywał większość meczy na własnym boisku
    z największymi rywalami.
  • Anfield – tu dzieją się cuda, o czym przekonała się choćby Borussia Dortmund w sezonie 2015/16, w Lidze Europy. Ten magiczny stadion, ci magiczni kibice śpiewający You’ll never walk alone mogą sprawić, że Liverpool ogra wielkich rywali w drodze po trofeum Ligi Mistrzów.

Czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18? RB Lipsk!

Debiutant w Lidze Mistrzów, drużyna RB Lipsk to zespół, którego nie wolno spisywać na straty. Przekonali się o tym rywale w poprzednim sezonie Bundesligi, kiedy to ówczesny beniaminek szokował kolejnym zwycięstwami.

Rywalizację w Bundeslidze z RB Lipsk przegrała nawet Borussia Dortmund, a Bayern Monachium – choć ostatecznie okazał się lepszy, to cały sezon czuł oddech RB Lipsk na plecach, a w bezpośredniej konfrontacji miał ogromne problemy wygrywając rzutem na taśmę 5:4.

Bardzo utalentowany, młody zespół, ze świetnym trenerem, grający ofensywnie, bez presji – to może być czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18. RB Lipsk stać na sprawienie sensacji i ten kto spisze ich na straty, może się nieźle pomylić.

Patrząc na grupy Ligi Mistrzów, drużyna RB Lipsk ma stosunkowo łatwe zadanie by dostać się do fazy pucharowej. A tam, zdarzyć się już może wszystko.

Dlaczego RB Lipsk może być czarnym koniem Ligi Mistrzów 2017-18?

  • bardzo utalentowany, młody skład
  • fantazja, polot, brak presji
  • świeża krew zawodników i trenera
  • pokazali w Bundeslidze co potrafią

Czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18? Napoli!

Napoli to jeden z najprzyjemniejszych do oglądania zespołów na Starym Kontynencie. Grający bezkompromisowy, ofensywny i odważny futbol, zespół z Neapolu musi się podobać każdemu kto kocha oglądać dobrą piłkę.

Już rok temu pokazali na Santiago Bernabeu dlaczego nie wolno ich lekceważyć. I choć odpadli w rywalizacji z późniejszym triumfatorem rozgrywek, Realem Madryt, to pozostawili bardzo dobre wrażenie.

Atutem zespołu Maurizio Sarriego jest zgranie (z zespołu podczas letniego okienka transferowego nie odszedł nikt znaczący), młody, ale już bardzo doświadczony i utalentowany zespół, ofensywne nastawienie i umiejętność strzelania masy bramek.

Dlaczego Napoli może być czarnym koniem Ligi Mistrzów 2017-18?

  • bardzo ofensywne nastawienie
  • wielka siła ognia
  • zgranie
  • młodzi, głodni sukcesów, ale przy tym doświadczeni zawodnicy

Czarny koń Ligi Mistrzów 2017-18? AS Monaco!

Czy AS Monaco może być uznawane za czarnego konia rozgrywek? Tytuł Mistrza Francji, a także dotarcie do półfinału Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie zadaje temu kłam.

Jednak bukmacherzy jak i kibice zdają się nie wierzyć, że drużyna z Księstwa może powtórzyć ten niebywały sukces, choćby z jednego powodu – wielkie wyprzedaży kluczowych zawodników. Bakayoko trafił do Chelsea, Mendy przeniósł się do City, podobnie jak Bernardo Silva, a Mbappe trafi do PSG. I to tylko część transferów z Monaco.

Ale myli się ten kto jest zdania, że AS Monaco nie może – powtórnie – stać się czarnym koniem Ligi Mistrzów. Do drużyny sprowadzeni zostali kolejni, bardzo utalentowani zawodnicy jak choćby Stefan Jovetić, Keita Balde, a na ławce trenerskiej wciąż zasiada Leonardo Jardim.

Dlaczego AS Monaco może być czarnym koniem Ligi Mistrzów 2017-18?

  • doskonały trener
  • świetni zawodnicy
  • polot, fantazja, młodość, umiejętności
  • bezkompromisowa i ofensywa gra

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here