Pep Guardiola to trenerski geniusz czy wielki farciarz?

0
873
Guardiola geniusz czy farciarz

Pep Guardiola przez wielu kibiców piłki nożnej utożsamiany jest z trenerskim geniuszem, taktycznym innowatorem, prekursorem nowoczesnego futbolu. Czy faktycznie Guardiola to geniusz? A może wielki farciarz, któremu dopisał nadmiar szczęścia?

Guardiola w Barcelonie

Kiedy Pep Guardiola przejmował pieczę trenerską nad Barceloną, wielu kibiców Dumy Katalonii miało wątpliwości co do tego czy jest to słuszny ruch. Wcześniejsza przygoda z ławką trenerską Pepa opierała się tylko na Barcelonie B, którą nota bene, Guardiola wprowadził do Segunda Division.

Nikt jednak nie spodziewał się, że rozpoczynający wtedy poważną karierę trenerską Guardiola chwyci się tak drastycznych metod. Barcelona była wtedy na równi pochyłej, po latach tłustych, nadchodziły słabsze czasy, a Duma Katalonii grała słabo. Magię stracił Ronaldinho, a wielu piłkarzy takich jak choćby Deco, sprawiali wrażenie jakby nie mieli motywacji do gry. Zauważył to Guardiola, który postanowił pożegnać się z kluczowymi zawodnikami i m.in. sprzedał Ronaldinho do AC Milanu czy Deco do Chelsea Londyn.

Pierwszym sezon w wykonaniu Barcelony pod wodzą Guardioli był doskonały. Barca sięgnęła po potrójną koronę (pierwszą w historii klubu), zdobywając Mistrzostwo Hiszpanii, a także deklasując Manchester United w finale Ligi Mistrzów.

Kolejne sezony były dla Barcelony pod wodzą Gurdioli równie udane. W sezonie 2009/10, Barca została mistrzem Hiszpanii, odpadła (niesłusznie po skandalu sędziowskim) w półfinale Ligi Mistrzów z Interem, zdobyła Superpuchar Hiszpanii i Superpuchar Europy.

W sezonie 2010/11, Barca zdobyła Superpuchar Hiszpanii, Mistrzostwo Hiszpanii, wygrała Ligę Mistrzów, a świętując 111-lecie klubu, rozgromiła Real Madryt, wlepiając manitę Mourinho 5:0 na Camp Nou.

Sezon 2011/12 był ostatnim sezonem Guardioli w Barcelonie. Klubowi udało się zdobyć Puchar Króla, zwyciężyć w Superpucharze Hiszpanii, Superpucharze Europy, zdobyć Klubowe Mistrzostwo Świata, zająć drugie miejsce w lidze hiszpańskiej oraz dojść do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie odpadli z późniejszym triumfatorem, Chelsea Londyn.

Patrząc tylko na same wyniki Guardioli w Barcelonie trzeba powiedzieć, że Pep odniósł sukces. Startował jako trener z niewielkim zaufaniem, a skończył jako jeden z najbardziej zasłużonych i bogatych w trofea szkoleniowców.

Guardiola stworzył Katalońskiego potwora, który miażdżył rywali

To co jednak sprawiło, że Pep Guardiola został okrzyknięty geniuszem to sposób w jaki grała Barcelona i jak masakrowała rywali. To Guardiola zrewolucjonizował Katalońskie DNA, jeszcze bardziej usprawnił tiki-takę nadając jej odpowiedniego tempa. Dołożył do tego bardzo wysoki pressing, trafne decyzje personalne.

Z zespołu Barcelony pozbył się chimerycznych gwiazd, zawsze stawiając nad wszystkim odpowiednią atmosferę.

FC Barcelona Guardioli była wyjątkowa, jak żadna inna drużyna w historii. Pod wodzą Pepa, Barca potrafiła miażdżyć rywali, nawet tych z najwyższej półki. Zwycięstwa z Realem 5:0 na Camp Nou, 2:6 na Santiago Bernabeu tego dowodzą. Styl gry Barcelony był wyjątkowy i nadał nowy wymiar piłce nożnej. Stanowił inspirację dla wielu innych zespołów, którzy starają się grać w ten sposób po dziś dzień.

To właśnie ten wyjątkowy styl gry, sławetna tiki-taka, a nie same trofea sprawiły, że Guardiola stał się postrzegany jako geniusz. Innowacyjne pomysły, całkowita ewolucja zespołu, stawianie na wychowanków, młodych zawodników sprawiły, że Guardiola wyróżnił się spośród wszystkich trenerów. I zaczął być postrzegany jako ten, który może wygrać niemal wszystko.

Guardiola w Bayernie Monachium

Po roku odpoczynku od futbolu, Guardiola pojawił się w Bayernie Monachium, przejmując zespół po Juppie Heynckensie, który odniósł ogromne sukcesy z Bawarczykami grając wyjątkowo ofensywny futbol.

Początek przygody z Bayernem nie był jednak udany, bowiem Guardiola przegrał Superpuchar Niemiec z Borussią Dortmund 2:4.

Pep nie byłby sobą gdyby w Bayernie nie próbował nowych (a czasem dziwnych) rozwiązań, takich jak choćby przesunięcie Philipa Lahma do środka pomocy. Z Bayernu chciał uczynić drużynę, grającą podobnie do Barcelony, nastawioną na atak z dużym (a wręcz ogromnym) posiadaniem piłki.

25 marca 2014 roku zdobył z Bayernem najszybsze mistrzostwo Niemiec w historii. W trakcie przygody z Bawarczykami, Guardiola 3 razy wygrał Mistrzostwo Niemiec, zdobył dwa krajowe puchary, wygrał Superpuchar Europy oraz Klubowe Mistrzostwo Świata.

Powstaje jednak pytanie czy zdobycie Mistrzostwa Niemiec z Bayernem Monachium wymaga wyjątkowych umiejętności trenerskich? Czy mając do dyspozycji tak silną kadrę i przewagę nad konkurentami, faktycznie Guardiola musi być geniuszem, żeby wygrać Bundesligę? Przypomnijmy, że Bayern wygrywa ligę niemiecką, sukcesywnie już 5 lat.

Problemem Guardioli w Bayernie polegał na tym, że nie osiągnął sukcesu w Lidze Mistrzów. W pierwszym sezonie, w półfinale został zdeklasowany przez Real Madryt (5:0 w dwumeczu). W sezonie 2014/15 przegrał ze „swoją” Barceloną 5:3 w dwumeczu, choć już po starciu na Camp Nou (3:0) awans dla Barcy był przesądzony. Rok później, Bayern odpadł w półfinale z Atletico Madryt.

W grudniu 2015 roku Bayern ogłosił, że Guardiola nie zdecydował się przedłużyć kontraktu i odejdzie do Manchesteru City.

Guardiola w Manchesterze City

Guardiola spędził w Manchesterze City dopiero jeden sezon (2016/17). Jednak oczekiwania względem niego były przeogromne. Setki miliony petrodolarów wpompowane w The Citiznes rodziły oczekiwania. Szejkowie zarządzający klubem oczekują zwycięstw w Premier League, ale także Lidze Mistrzów.

I choć w lidze angielskiej udało się już wygrać (za czasów Manciniego i Pellegriniego) to jednak władze klubu oczekują, że Obywatele osiągną wreszcie coś w Lidze Mistrzów.

Lekarstwem na te bolączki miał być Pep Guardiola, który powszechnie uważany jest przez wielu za najlepszego trenera świata. Niczym nieograniczony budżet transferowy miał być przepustką dla Guardioli ku temu by sprawić Manchester City niepokonanym.

Początek sezonu był iście wymarzony – City wygrało kilka meczy z rzędu, ale potem nie było już tak różowo. Potknięcia w lidze sprawiły, że rywale dogonili City, a w Lidze Mistrzów kolejnej nauczki udzieliła Barcelona gromiąc gości z Manchesteru na własnym stadionie.

Sezon Manchester City zakończył w lidze angielskiej „dopiero” na trzecim miejscu. W Lidze Mistrzów odpadł z AS Monaco.

I choć te AS Monaco było fenomenem sezonu 2016/17 to jednak klub taki jak City, z takimi aspiracjami, wydatkami na transfery czy trenerem Guardiolą nie powinien – jeśli chce faktycznie zawojować Champions League – odpadać z Ligi Mistrzów, z takim przeciwnikiem, w takim stylu.

Prawdziwy obraz Pepa Guardioli

Czy Guradiola to prawdziwy geniusz, futbolowy innowator, który tworzy takie potęgi jak swego czasu niezwyciężona Barcelona? A może prawdziwym obrazem Guardioli jest trener, który trafia do wyjątkowo silnych zespołów i to dzięki klasie piłkarzy wygrywał trofea? Czy Guardiola wykorzystał potencjał Messiego, Eto’o, Robbena czy Lewandowskiego do maksimum? A może po prostu trafił na Złote Pokolenie Dumy Katalonii, świetny zespół Bayernu?

Patrząc na wyniki osiągane z Manchesterem City oraz Bayernem w Lidze Mistrzów znacznie bliżej można być tej drugiej tezy, ukazującej Guardiolę jako dobrego trenera, który trafia do świetnych klubów, mających genialnych piłkarzy.

Największym kłopotem Pepa wydaje mi się fakt, że za wszelką ceną, w każdym klubie w jakim się pojawia, stara się odwzorować wyjątkową Barcelonę. Grać tak samo. Powielić pomysł, który przyniósł mu największe sukcesy. Zamiast dostosować taktykę do piłkarzy, stara się dostosować piłkarzy i cały klub do z góry narzuconej taktyki. Ale Bayern czy City nie są Barceloną, mają inne DNA, nie mają Messiego, a więc pomysł ten nigdy nie ma prawa (do końca) się udać.

Oczywiście, wielką niesprawiedliwością byłoby odbierać Pepowi Guardiola zasługi dla Barcy, Bayernu, wprowadzenie nowych pomysłów do piłki nożnej. Można jednak mieć spore wątpliwości co do tego czy faktycznie Guradiola jest geniuszem? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być bardzo bliska. A udzieli jej przebieg kariery trenerskiej w Manchesterze City.

Podobne wątpliwości, co do słuszności obecności trenera na ławce danego zespołu, pojawiają się w kontekście Arsene Wengera, który obecnie nie przeżywa najlepszego czasu w zespole z Londynu. Pisałem o tym w artykule „Arsene Wenger – kat czy zbawiciel Arsenalu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here