Inter się odrodzi i zagrozi Juventusowi?

0
281
Inter

Inter Mediolan, podobnie do swojego wielkiego rywala zza miedzy, również przeżywa kryzys. Znaki na Niebie i ziemi sugerują jednak, że Inter może się odrodzić i na serio zagrozić Juventusowi, włączając się do gry o Scudetto.

Od sezonu 2005/06 do 2009/10, Inter 5-krotnie zdobywał Mistrzostwo Włoch. Triumfował w tych rozgrywkach 18 razy, 7 razy zdobywał Puchar Kraju czy pokonywał Bayern w finale Ligi Mistrzów w Monachium. Co stało się z Interem, że popadł w marazm?

Inter odnosi wielkie sukcesy

Pasmo sukcesów Interu w najświeższej historii klubu rozpoczęło się w sezonie 2004/05 kiedy po Aferze Calciopolli, Juventus został zdegradowany do Serie B, Milanowi odjęto punkty, a trzeci wówczas w tabeli Inter, został mistrzem kraju.

Kolejne 5 sezonów w Serie A upłynęło pod dominacją niebiesko-czarnej części Interu, który nie miał sobie równych w lidze włoskiej. Sukcesy świętowano z Roberto Mancinim na ławce trenerskiej, a kontynuował je od sezonu 2008/09, Jose Mourinho, który jako pierwszy (i jak na razie jedyny) wygrał z Interem Ligę Mistrzów.

  • Liga Mistrzów 2005/06 – Inter dociera do ćwierćfinału
  • Liga Mistrzów 2006/07 – drużyna odpada w 1/8 finału
  • Liga Mistrzów 2007/08 – Włosi znów odpadają w 1/8 finału
  • Liga Mistrzów 2008/09 – zespół ponownie odpada w 1/8 finału
  • Liga Mistrzów 2009/10 – Inter wygrywa Ligę Mistrzów
  • Liga Mistrzów 2010/11 – drużyna z Mediolanu odpada w ćwierćfinale zostając rozgromionym przez…Schalke
  • Liga Mistrzów 2011/12 – Inter odpada w 1/8 finału z…Marsylią

Była to ostatnia (jak na razie) przygoda Interu z Ligą Mistrzów. Być może drużyna Nerrazzurich nie radziła sobie wybitnie dobrze na europejskiej arenie, ale udział w tych rozgrywkach gwarantował bardzo duże pieniądze, o czym można przekonać się w artykule „Ile kluby zarabiają w Lidze Mistrzów”. Poza tym, grając w Champions League znacznie łatwiej przekonać do gry w swoich barwach takich piłkarzy jak Ibrahimović, Wesley Sneijder czy Samuel Eto’o.

Odchodzi Mourinho, Inter upada

Po zwycięstwie w Lidze Mistrzów, z klubu odszedł Jose Mourinho, który dostał propozycję z Realu Madryt. A jak wiemy, Realowi się nie odmawia. Nie jestem przekonany czy była to słuszna decyzja, bowiem Boski Jose już nigdy nie odnosił tak wielkich sukcesów jak w Interze, a gołym okiem widać było jak zżyty jest z wieloma piłkarzami jak i samym klubem.

Strzałem w stopę okazało się zatrudnienie na jego miejsce, Rafy Beniteza, który notował bardzo słabe rezultaty ze zwycięzcą Ligi Mistrzów i w Serie A, zajmował odległą pozycję. Hiszpan został zwolniony w grudniu, a sezon dla Interu uratował Leonardo, który w pierwszych 13 meczach zdobył 33 punkty, ustanawiając rekord ligi włoskiej.

Od sezonu 2011/12 Inter ani razu nie znalazł się na podium Serie A.

Kiedy drużynę przejął Leonardo to Inter prezentował się naprawdę dobrze i nic nie wskazywało, że sytuacja ma się zmienić. Tak się jednak stało. 6 dni przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego, Leonardo zamienił ławkę trenerską Nerrazzurich na…stanowisko dyrektora sportowego w PSG. Cóż, kasa robi swoje.

Potem rozpoczęły się rządy Gasperiniego, który wprowadził Inter w kryzys, niewiele lepiej radził sobie Rannieri, a zatrudnienie w jego miejsce niedoświadczonego Stramaccioniego spowodowały, że drużynie zabrakło jakości. W podobnym okresie, klub zaczął dokonywać dziwnych transferów, m.in. pozbywając się Samuela Eto’o, Wesleya Sneijdera czy przyszłej gwiazdy Philipe Coutinho. Podobnie jak w przypadku kryzysu AC Milanu, Inter zaczął sprzedawać najważniejszych piłkarzy o wysokiej klasie, a zaczął sprowadzać w ich miejsce wynalazki typu Huga Campagnaro, Ishak Belfodil, Rolando. Piłkarzy być może niezłych, ale na pewno nie wystarczających do rywalizacji o najwyższe cele.

Historia „upadku” Interu jest bardzo tożsama z historią rywala zza miedzy. Tak samo jak AC Milan, zaczęto wyprzedawać piłkarzy wysokiej klasy, a w ich miejsce sprowadzać średniaków. Podobnie zabrakło Ligi Mistrzów, w Serie A nie szło już tak dobrze. Co jednak ciekawe – również AC Milan zaczyna się odradzać, tak jak Inter.

Nowe władze Interu, nadchodzą zmiany

Po latach rządów Massimo Morattiego, klub odkupił Erick Thohir, indonezyjski biznesmen. Trudno jednak było oczekiwać, że Inter nagle zacznie wszystko wygrywać. Pierwsze decyzje, m.in. o zatrudnieniu na stanowisku trenera Waltera Mazzarriego, nie były udane.

Dopiero zatrudnienie w połowie następnego sezonu, Roberto Manciniego odmieniło Inter, choć na zajęcie wysokiej pozycji w Serie A było już za późno. Pod wodzą nowego właściciela rzuciły się w oczy jednak zdecydowane i dobre ruchy transferowe. Z klubu odeszła część zbędnych zawodników, a Inter dokonał sporych wzmocnień.

Na Giuseppe Meaza trafili m.in. Nemanja Vidić, Gary Medel, Lukas Podolski, Xherdan Shaqiri, a transfery przed sezonem 2016/17 były jeszcze bardziej owocne. Inter pozyskał Geoffreya Kondogbię, Joao Mario, Mirandę, Stevana Joveticia, Ivana Perisicia czy Adema Llajica. I chociaż nie wszystkie z tych transferów okazały się udane, to pokazało, że Inter jest gotowy wydawać duże pieniądze by wrócić na szczyt europejskiej piłki nożnej.

Problemem Interu jest niestabilność formy, czego doskonałym przykładem była przygoda Pioliego na ławce trenerskiej. Początkowo Nerrazzuri wygrywali mecz za meczem, w tym gromiąc Atalantę – rewelację sezonu – aż 7:1! Po tym jednak przyszła seria przegranych i Włoch został zwolniony.

Transfery Interu na sezon 2017/18

Lekiem na całe zło mają być odpowiednie transfery na sezon 2017/18, a pierwszym z nich jest zatrudnienie na ławce trenerskiej Luciano Spallettiego. Jest to trener, który na pewno potrafi osiągać sukcesy w Serie A, czego dowodził – dwukrotnie – w AS Romie. Z Rzymianami zdobywała w latach 2005-2009 (3 razy wicemistrzostwo), a po powrocie zajął drugie miejsce, za plecami Juventusu.

Wydaje się, że zatrudnienie tego trenera w Interze może być strzałem w dziesiątkę. Włoch to szkoleniowiec najwyższej klasy – i jeśli ktoś ma poukładać Inter to na pewno dokonać tego może Spalletti.

Drużyna Nerrazzurich planuje jednak wzmocnienia na boisku. Głośno mówi się o Alexandro Pato, Grzegorzu Krychowiaku, Ardzie Turan, a słychać nawet plotki (dość mało prawdopodobne) o ofertach za Jamesa Rodrigueza czy Andresa Iniestę.

Inter na pewno stać na sprowadzenie piłkarzy takiej klasy, za grube pieniądze, płacenie wysokich apanaży, problem w tym, że bez Ligi Mistrzów ciężko będzie przekonać najlepszych zawodników do transferu.

Co czeka Inter w niedalekiej przyszłości?

Wydaje się, że to właśnie Luciano Spalletti może być najważniejszym elementem w całej układance nowego Interu. Jeśli Włoch będzie potrafił tak zorganizować drużynę jak zrobił to w AS Romie, to całkiem prawdopodobne, że 18-krotny triumfator Serie A, ponownie zawita do Ligi Mistrzów w niedługim czasie.

Kiedy tak się stanie to możemy być świadkami naprawdę wielkich transferów na Giuseppe Meaza. A to może zaowocować wielką walką z Juventusem o Scudetto, bo o tym, że potencjał Interu jest wielki nie trzeba przekonywać żadnego fana futbolu.

Nie jestem przeciwny temu by do grona europejskiej czołówki trafiały nowe zespoły, które rozwijają się z roku na rok, jak to było np. z Atletico Madryt, jak być może będzie z Atalantą. Niemniej fajnie byłoby gdyby tak zasłużone i wielkie kluby jak Inter czy AC Milan powróciły do gry w Lidze Mistrzów, a w Serie A walczyły jak równy z równym z Juventusem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here