Liverpool wydaje majątek na transfery ale The Reds są bez sukcesów

0
292
Liverpool wydaje majątek na transfery brak sukcesów

Liverpool wydaje majątek na transfery byle tylko wrócić na szczyt europejskiej piłki. Sprowadza piłkarzy, którzy mają zawojować Premier League, a także przywrócić blask i chwałę The Reds w Lidze Mistrzów.

Nie tak dawno temu, świat futbolu zachwycał się genialnym finałem Champions League, w którym Dudek i spółka dokonali niemożliwej remontady z AC Milanem. Dziś Liverpool, mimo wielkich nakładów na transfery pozostaje bez takich sukcesów.

Kto jest temu winien i dlaczego, pomimo wydania kilkuset milionów euro na transfery, Liverpool przegrywa rywalizację w Premier League i przez wiele lat nawet nie grał w Lidze Mistrzów?

Liverpool wydaje majątek na transfery. Sumy zaskakują nawet kibiców The Reds!

Wydawać by się mogło, że jeśli klub w trakcie ostatnich kilku lat, wydał na transfery blisko 700 milionów euro, to w klubowej piłce powinien być jedną z najlepszych drużyn.

Tyle właśnie od sezonu 2010/11 na zakup nowych piłkarzy, wydały władze The Reds. Ranking 10 klubów, które wydały na transfery najwięcej, plasuje Liverpool na szóstej pozycji. W ten sposób, władze klubu wydały na transfery więcej niż m.in. Barcelona, Real Madryt czy Bayern Monachium.

Kibice nie mogą zatem mieć pretensji do włodarzy, że ci nie chcą inwestować pieniędzy w zakup piłkarzy potrzebnych do walki o najwyższe cele. Powstaje jednak pytanie czy transfery przeprowadzane przez Liverpool są na tyle dobre, by klub mógł walczyć o zwycięstwo w Premier League czy rywalizować w Lidze Mistrzów?

Liverpool wydaje majątek na transfery przeciętnych piłkarzy

Bardzo łatwo jest wydać ogromne pieniądze na zakup nowych piłkarzy. Znacznie trudniej jest kupić piłkarzy, którzy zapewnią drużynie sukcesy. Jak wydać ogromne pieniądze i nie osiągnąć przez wiele lat niczego wielkiego udowodnił właśnie Liverpool, który mimo wydania 700 milionów euro, oglądał plecy rywali.

Sporo razy, klubowi z Anfield zdarzało się dokonywać nieprzemyślanych transferów, wydając krocie na przeciętnych piłkarzy. 41 milionów € kosztował Andy Carroll, który trafił do The Reds z Newcastle. 25 milionów € kosztował Lazar Marković, który kompletnie nie sprawdził w Anglii. Kolejną wpadką z napastnikiem był zakup za 47 milionów €, Cristiana Benteke, kompletnie nie pasującego do gry Liverpoolu.

Zdarzało się Liverpoolowi przez te lata pozyskiwać również genialnych zawodników za bardzo małe pieniądze, jak choćby Luisa Suareza, za którego zapłacono niecałe 27 milionów €. Podobnie było z Coutinho, który na Anfield trafiał za 13 milionów €.

Problem jednak w tym, że brak sukcesów drużyny z miasta Beatlesów powodował, że najlepsi piłkarze decydowali się opuszczać Liverpool i kontynuować swoje kariery m.in. w Barcelonie.

Liverpool traci najlepszych piłkarzy i wydaje majątek pod presją czasu

Nie raz i nie dwa, Liverpoolowi zdarzało się tracić najlepszych piłkarzy na rzecz rywali. Z klubu odchodzili zawodnicy stanowiący trzon zespołu, świadczący o jego sile. Wszyscy pamiętamy transfer Fernando Torresa do Chelsea Londyn, kiedy to Hiszpan był jednym z najlepszych snajperów Starego Kontynentu. Działając pod presją czasu, Liverpool sprowadził za krocie Andego Carrolla, który umiejętnościami nigdy nie mógłby dorównać El Nino.

Sukcesów Liverpool na pewno nie życzy Barcelonie, która podbierała z Anfield takich piłkarzy jak Javier Mascherano, Luis Suarez. Obecnie klub z Katalonii jest bliski pozyskania Philippe Coutinho, czyli kolejnego już zawodnika stanowiącego o sile zespołu.

Drużyna z Merseyside traciła również inne podpory zespołu, jak choćby Xabi Alonso, który decydował się przenieść do Realu Madryt.

Jeśli Liverpool faktycznie chce walczyć o najwyższe cele to musi nauczyć się i zrobić wszystko by nie tracić czołowych piłkarzy.

Śledząc wszystkie transfery do Liverpoolu w trakcie ostatnich, kilku okienek nie znajdziemy wielu zawrotnych sum, choć i takie – jak przy transferze Benteke czy Carrola można dostrzec. Wielokrotnie jednak The Reds pozyskiwali piłkarzy, którzy umiejętnościami i swoim potencjałem nie mogą zagwarantować równej walki z Manchesterem United, City, Arsenalem, Chelsea, Bayernem Monachium, Realem Madryt czy PSG.

Polityka transferowa Liverpoolu coraz mądrzejsza, Klopp zapewni sukcesy?

Znacznie lepiej wygląda polityka transferowa (a także sama gra) zespołu od kiedy na Anfield Road trafił Jurgen Klopp. Niemiecki szkoleniowiec wprowadził do zespołu takich piłkarzy jak Sadio Mane, Firminho czy Mohamed Salah, a z Phillipe Coutinho uczynił prawdziwą gwiazdę. Liverpool wreszcie wrócił do Ligi Mistrzów, a ich gra potrafi cieszyć oko kibica futbolu.

Mając jednak takie zaplecze finansowe jak ma Liverpool, negatywnie oceniać można działania klubu na rynku transferowym. Wciąż w zespole brakuje solidnych podstaw do tego by walczyć jak równi z równym, z Realem czy Barceloną. Dowodem tego był pierwszy mecz sezonu Premier League, w którym The Reds zremisowali w kuriozalnych okolicznościach z Watfordem 3:3.

Mimo, że Liverpool wydaje majątek na transfery to przez dziurawą obronę, ciągle mylącego się między słupkami Mignolet, nie uda się spełnić aspiracji klubu i kibiców. Jeśli The Reds chcą walczyć o trofea to muszą zweryfikować swoją politykę transferową. Zaprzestać temu by z klubu odchodzili czołowi piłkarze, a także postawić na jakościowe transfery, sprowadzając na Anfield piłkarzy odpowiedniej do oczekiwań klasy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here