(Nie)zasłużone Mistrzostwo Świata dla Francji po finale błędów i oszustwie

0
269
niezasłużone Mistrzostwo Świata dla Francji

Za nami finał Mistrzostw Świata 2018, które odbyły się w Rosji, a w którym to finale, Mistrzostwo zdobyła reprezentacja Francji.

Dla mnie ten tytuł choć zasłużony w przekroju całego turnieju, nie należał się Francji po tym co stało się w finale.

Gdyby Trójkolorowi zdobyli Mistrzostwo bez wyraźnej pomocy sędziego, nikt nie miałby pretensji o to, że zostali Mistrzami.

Wielkie oszustwo małego Antoine Griezmanna

Przez wielu ekspertów, Antoine Griezmann był stawiany w roli lidera reprezentacji Francji.

olaboga nawet po całym turnieju, napastnika Trójkolorowych wymienia się w gronie kandydatów do Złotej Piłki!

Nie twierdzę, że zawodnik Atletico Madryt zaprezentował się słabo.

Zagrał nieźle. Dobrze. Ale gdzie mu do wielkich występów, na wielkich turniejach?

Odkładając jednak dywagacje na temat tego komu przyznać Złotą Piłkę, z chęcią przyznałbym napastnikowi Francji, miano najgorszej postawy fair play.

To po symulowaniu faulu przez Griezmanna, Francja otrzymała rzut wolny, po którym padł samobójczy gol Mario Mandżukicia.

Jak w meczu (a szczególnie takim) wpływ ma stracona (strzelona) bramka na postawę, taktykę i zachowanie piłkarzy chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć.

Wątpliwy karny podciął skrzydła dzielnym Chorwatom

W tym momencie wielu kibiców mogło odnieść wrażenie (jak się potem okazało błędne), że Chorwacja będzie zrezygnowana, a mając w nogach 90 minut więcej (3 rozegrane dogrywki) nie będzie w stanie zagrozić silnej defensywie Francji.

Dzielna postawa Chorwatów została jednak nagrodzona bardzo szybką bramką Ivana Perisica, a kibice mogli przecierać oczy ze zdumienia.

Chorwacja dominowała na boisku do momentu bardzo wątpliwej decyzji o przyznaniu rzutu karnego dla Francji.

Sędzia, po interwencji VAR-u przyjrzał się sytuacji, która miała miejsce w polu karnym Chorwacji, kiedy to strzelec gola, Perisić miał zagrywać piłkę ręką.

Faktycznie – kontakt był. Problem w tym, że Chorwat nie kontrolował swojej ręki (był w wyskoku), a piłki dotknął, gdyż w ostatnim momencie tor lotu piłki odsłonił piłkarz Francji.

Ivan Perisić nie miał czasu na reakcję, a jego zagranie ręką było kompletnie niekontrolowane, a przyglądając się powtórce można być pewnym, że w ten sposób nie zabrał Francji szansy na strzelenia bramki ani w wymierny sposób nie wpłynął na przebieg akcji.

Decyzja sędziego była jednak inna: jedenastka dla Francji.

Słaba postawa Subasicia

Dobra postawa całej drużyny Chorwacji nie dotyczyła Danijela Subasicia, który w poprzednich rundach grał świetnie, a tym razem zawiódł.

Nie można powiedzieć, że w jakiejkolwiek sytuacji, w której Francja zdobywała gola, Subasić popełnił wyraźny błąd.

Kłamstwem byłoby jednak powiedzieć, że Chorwat nie mógł zrobić czegoś więcej.

Zarówno przy golu samobójczym Mandżukicia, trafieniu Mbappe czy Pogby, Subasić na pewno mógł (co najmniej) jedną z tych bramek złapać.

Tak się jednak nie stało i Chorwacja nie była w stanie odrobić strat z wyniku 4:1.

Dzielna Chorwacja zasłużyła na więcej

Nawet gola Mario Mandżukicia na 4:2 nie dał Chorwacji, tyle na ile moim zdaniem zasłużyła.

Drużyna z Bałkanów prezentowała się na przestrzeni całego meczu przynajmniej tak samo dobrze jak Francuzi.

A nawet powiem więcej – do momentu, kiedy najpierw Griezmann nie oszukał całego futbolowego świata, a potem sędzia z Argentyny nie postanowił pomóc drużynie Trójkolorowych, Chorwacja była drużyną lepszą.

Francja się cieszy, ale nie tak powinno smakować zwycięstwo

Nie dziwmy się Francuzom, że cieszą się z historycznego sukcesu.

Po tym jak Trójkolorowi wygrywali Mundial zorganizowany u siebie, w roku 1998, było to dopiero drugie Mistrzostwo Świata dla drużyny Deschampa.

Co ciekawe, obecny trener, był w roku 1998, kapitanem reprezentacji Francji, która w finale, niespodziewanie pokonała zszokowaną dziwną kontuzją Ronaldo, Brazylię 3:0.

Gratulacje dla Francji, bo na przestrzeni całego turnieju swoją grą zasłużyli sobie na te Mistrzostwo.

Nie zasłużył sobie jednak na nie Griezmann, który powinien wstydzić się swojej symulki w finale, która jak się okazała miała niebagatelne skutki.

FIFA powinna poważnie rozważyć czy w takiej sytuacji, kiedy wiadomym staje się, że gol jaki padł po rzucie wolnym nie powinien zostać uznany, bo rzut wolny się nie należał, to czy sędzia nie powinien wrócić do sytuacji i przeanalizować jej za pomocą VAR-u.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here